Życie wypełnione jest takimi momentami, swoistymi pęknięciami, niedostrzegalnymi na powierzchni doświadczenia, będącymi portalami, przez które przechodzimy z czasu liniowego do wieczności.
Jak pisze Rupert Spira w książce "Jesteś szczęściem, którego szukasz", są to chwile, w których linearna narracja na moment się rozluźnia, a my przestajemy podążać za myślą, historią i przyszłym celem.
Nie jest to ucieczka od doświadczenia, lecz powrót do czegoś, co było obecne od zawsze. Po chwili treść doświadczenia ponownie tę przestrzeń zasłania, lecz ślad pozostaje, a w nas budzi się tęsknota nie za przeszłością, lecz za tym, co jest tylko chwilowo zakryte.
W tych momentach siłowanie się z rzeczywistością ustępuje byciu.
Ruch ustaje, a obecność staje się oczywista.